Dwadzieścia jeden terabajtów pod wieczną zmarzliną

2 lutego 2020 roku GitHub zrobił migawkę wszystkich aktywnych publicznych repozytoriów na swojej platformie. W kolejnych miesiącach norweska firma Piql zapisała około 21 TB tych danych na 186 szpulach filmu, a 8 lipca 2020 roku szpule trafiły do Arctic World Archive — skarbca w nieczynnej kopalni węgla na Svalbardzie, głęboko w wiecznej zmarzlinie. Założony horyzont to tysiąc lat.

Łatwo skupić się na scenerii: góra, mróz, odludzie. Ciekawe decyzje zapadły gdzie indziej.

Nośnik wybrany pod czytelnika

piqlFilm to światłoczuły film archiwalny. Dane zapisuje się jako gęste wzory, które komputer może zeskanować, a część każdej szpuli to zwykły tekst i obrazy, które człowiek przeczyta przez lupę. Taki film w stabilnym chłodzie ma przetrwać stulecia, a do rozpoczęcia odczytu wystarczy mu światło i soczewka.

To właściwy priorytet. Pytanie dla archiwum na tysiąc lat nie brzmi, ile bitów da się upchnąć, tylko czego potrzebuje przyszły czytelnik, żeby zacząć — zakładając, że nie ma żadnego dzisiejszego oprogramowania.

Archiwum objaśnia samo siebie

Każda szpula zaczyna się od Guide to the GitHub Code Vault w pięciu językach: czym jest archiwum, jak jest uporządkowane, jak zakodowano dane i jak odtworzyć narzędzia do ich odczytu. Oprogramowanie do odzyskiwania danych jest otwarte i leży w archiwum obok kodu, który odczytuje.

To najważniejsza cecha całego projektu i ta, której większość prywatnych archiwów nie ma wcale. Zapis, który nie objaśnia sam siebie, zależy od kogoś, kto już go rozumie, a za tysiąc lat — albo za pięćdziesiąt — tej osoby nie będzie.

Czym postanowiło nie być

Migawką, nie żywym archiwum. Zawiera jeden moment z początku 2020 roku. Nie ma w nim niczego, co powstało później, i nic w nim się nie aktualizuje. To celowe: skarbiec jest zimną warstwą ostatniej szansy, a kopie robocze żyją gdzie indziej.

Jedną z kilku kopii. GitHub opisywał skarbiec jako część szerszego programu z innymi partnerami i formatami, a nie jako jedyny dom dla kodu. Taki depozyt chroni przed najgorszym scenariuszem właśnie dlatego, że nie jest scenariuszem codziennym.

Co przenosi się na jedno życie

Skala różni się o wiele rzędów wielkości, a wnioski nie.

Włóż instrukcję do zapisu. Indeks mówiący, co jest w środku, jak jest uporządkowane i jak czytać każdy format, powinien podróżować razem z materiałem, zwykłym tekstem.

Wybierz choć jedną formę, którą człowiek przeczyta bez pomocy. Wydrukowane kluczowe dokumenty i spisany przewodnik przetrwają utratę każdego urządzenia.

Trzymaj zimną kopię, której nikt nie dotyka. Oddzielną od kopii używanej i aktualizowanej, przechowywaną gdzie indziej, na innym nośniku.

Nic z tego nie wymaga kopalni na Svalbardzie. Wymaga tych samych decyzji, podjętych świadomie.